Hej Trybuci!!! Jak tam po szkole i świętach? Więcej aktywności. Prosimy!!!
Kat&Rue
-------------------------------------------------------------------------------
To co widzę odchodząc od Effie przechodzi wszelkie wyobrażenia. Wokół nas wybuchają ogromne płomienie.
Nagle rozlega się jakichś głos. To nie jakichś tam głos. Znam go i szczerze nienawidzę. Nawet nie wyobrażam sobie jak mogłam myśleć, że kiedyś będę jego i jak ludzie mogli mówić, że jest on moim kuzynem.
-Witam na 76 Igrzyskach Śmierci zorganizowanych przez Gala Hawthorna, głównego organizatora Igrzysk- głos po chwili milknie. Effie wpada w panikę. Po chwili milczenia słychać czyjś głos.
-Wszyscy do domu. Katniss jak dotrzesz do maszyny wpisz "ulepszony strój kosogłosa na igrzyska od Cinny"- krzyczy mój stylista. Teraz niestety inaczej się nie da. Wszędzie wokół wybuchają bomby, które zapalają wszystko dookoła. Z mocy takiej samej zginęła moja kochana siostra Prim.
Po chwili dochodzi do mnie co stało się przed chwilą.
-Wszyscy do domu!!!! Ale już!!!- wrzeszczy Haymich. Wszyscy bez wyjątku wykonują polecenie Haymicha. Po krótkiej chwili jesteśmy już w domu. Posłusznie wykonuje zadane mi wcześniej zadanie od Cinny. Już po 10 minutach schodzę do reszty na dół. Wszyscy zaniemówili. Nagle patrzę jak przez okno wskakuje jeden Strażnik Pokoju i zabija moich przyjaciół. Po tym zdarzeniu osuwam się na ziemię. Po przebudzeniu czuję tylko jakiś materiał w ustach, a dookoła mnie panuje ciemność. Od razu zasypiam.
Budzi mnie czyjś pocałunek. Nie jest to jednak pocałunek od Peety, który zawsze jest taki delikatny. Ten był raczej taki oschły. Jednak poznaję go. Pamiętam te usta jak przez mgłę. Było to owego dnia przed Turnee Zwycięzców. Wtedy to Gale pocałował mnie po raz pierwszy. Nie odwzajemniam tego pocałunku. Raczej staram się go uniknąć. Naglę czuję mocne uderzenie w brzuch i tracę kontakt z rzeczywistością.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Hej proszę o szczere opinie i hejty.