Kochani blog zostaje zawieszony do odwołania... Przepraszam...
Miłość Peety i Katniss
niedziela, 6 września 2015
poniedziałek, 13 lipca 2015
One SHOT #17
Hej kochani, wiem, że długo nie pisała. Nie mogłam ze względu na mój stan zdrowia i wakacje... Ale teraz jest. Taka historia jak poznałam mojego obecnego chlopaka❤️❤️...
<3 Kat
Są wakacje, dni pełne słońca. Dziewczyna wyjechała na wakacje. Jest w Hiszpani... Słońce, plaża, morze, zakupy... Wydawało by się, że wszystko jest dobrze, jednakże dziewczyna cierpi, jest smutna i zdołowana. W dzień gra radosną, wesołą, roześmianą i ogólnie dostępną. Jednak kiedy nadchodzi wieczór, dziewczyna zmienia sie nie do poznania... Jest niedostępna, smutna, zdołowana, pochmurna i wogóle taka inna niż za dnia. Cały czas przegląda telefon. Pewnego dnia do dziewczyny podeszła pani wychowawczyni i zapytała:
- Juleczko, co sie stało ??
Dziewczyna nie odpowiedziała tylko rozpłakała się... Pierwszy raz ktoś zauważył jej maskę, którą Tak szczelnie zakładała.
Gdy dziewczyna uspokoiła sie na tyle by opowiedzieć nauczycielce dlaczego się tak zachowuje, zrobiła to... Po raz pierwszy opowiedziała komuś wszystko co leżało jej na sercu. Na koniec dodała:
-Tylko niech pani nie mówi mamie...
Pani przysięgła dziewczynce, że nic nie powie, zresztą dotrzymał obietnicy.
Z pewnością jesteś ciekawy co dziewczyn opowoedziala pani.
"Było to przed bałem szóstoklasisty. Kilkanaście dni wcześniej chłopak, który od dawna podobał się dziewczynie zaprosił ją na tą dyskotekę. Dziewczyna mogła skakać pod niebiosa, jednakże odmówiła. Sama nie wie czemu to zrobiła, ale coś jej nie pozwalało, albo raczej ktoś. Jej chłopak (obecnie były ). W następny poniedziałek jej klasa miała wyjście do teatru. Dziewczyna nie wytrzymała, wykrzyczała chłopakowi co o nim sądzi i wszystko inne. Reakcja chłopaka ją zaskoczyła. Chłopak wzruszył ramionami i powiedział "trudno". Popłakała się przez niego. Płakała, płakała i płakała, chyba z 30 min. Kolerzanki nie wiedziały co zrobić. Cały czas pocieszały ją, mówiły, że ten chłopak był głupkiem i wogóle. Dziewczyna uwierzyła im. Od tamtej pory zaczęła dziewczyna zaczęła nosi maskę. Jula była zagubiona, potrzebowała pomocy, osoby, która zrozumie ją, pocieszy i rozśmieszy. Wtedy przypomniała sobie o chłopaku, który próbował zaprosi ją na bal...
Gdy zobaczyła, że ten chłopak jest aktywny na Facebooku od razu do niego napisała...
- Hej... - po chwili chłopak odpisał...
- Hej.
-Propozycja wyjścia na bal dalej aktualna??- zapytała zmieszana dziewczyna nie licząc na odpowieć.
-Yyyy... Raczej tak, a czemu pytasz ...
- Bo wiesz, pewne plany uległy zmianie i jednak nie idę z chłopakiem na bal. Wiec może pójdziemy razem, jeśli oczywiście chcesz...
Chłopak długo nie odpisywał dziewczyna myślała, że będzie musiała isc na bal sama, jednak po godzinie dziewczyna słyszy, że przyszło jej powiadomienie na Facebooka. Otwiera go, a tam wiadomość od chłopaka...
- Spoko, wiec jeszcze raz. Czy pójdziesz ze mną na bal??- dziewczyna bez namysłu napisała...
- Tak❤️
- ❤️❤️❤️
Pisali ze sobą dniami i nocami.
Pewnego dnia chłopak zapytał...
-Co robisz po szkole??
- Nic
- To może pójdziemy razem na lody??
- Super!!!
Ich przyjaźń zamieniała sie w coś więcej, ale żadne z nich nie zamierzało tego psuć. Miłość i przyjaźń dzieli bardzo cienka ganica, która oni powoli przekraczali, z pewnością niepewni tego co robią.
Gdy chłopak dowiedział się, że dziewczyna nie ma już swojego chłopaka, i gdy dziewczyna dowiedziała się, że chłopak nie ma już swojej dziewczyny zaczęli jeszcze bardzie zbliżać sie do siebie.
Pewnego dnia dziewczyna zaproponowała...
- Ty nie masz dziewczyny, a ja chłopaka... Wnioskuj pytanie...
- Już wiem... Będziesz moją dziewczyną????
- Tak❤️ - dziewczyna odpowiedziała na tychmiast, jednak po 4 dniach dostała kolejną zaskakującą wiadomość o chłopaka...
- Wiesz, nie jestem gotowy na poważne chodzenie ze sobą. Niedawno zerwałem z dziewczyną i sam nie wiem...
Dziewczyna bardzo dobrze rozumiała chłopaka. Sama źle przeżywała rozstania, a za każdym razem kończyło sie tak samo, godziny w łazience i litry przelanych łez to jej dobrzy przyjaciele, więc od razu odpisała chłopakowi...
- To może zrobimy tak, niech będzie to luźny związek bez zobowiązań. Taki coś więcej niż przyjaciele, ale nie gotowi na poważnie...
Chłopak przystał na propozycje dziewczyny i od tamtej pory kontaktowali sie rzadko.
W końcu nadszedł czas balu. Tak długo na to czekali. Dziewczyna myślał, że jemu tak samo jak jej. Jula robiła wszystko, żeby nakłonić chłopaka do tego żeby z nią zatańczył, jednak wszystko na nic. Nadszedł czas wolnego. Chłopak obiecał dziewczynie, że razem zatańczą ten pierwszy taniec, jednakże 'królewicz ' się nie pokazał. Ani za pierwszym razem, ani za drugim. Jula znów zaczęła płakać i przesiedziała wszystkie tance wolne przesiedział schowana w kącie, by nikt i nic jej nie znalazł. Niestety pod koniec drugiego tańca znaleźli ją. Koledzy chłopaka i dziewczyny nie chcieli puścić tego płazem. Szybka znaleźli chłopaka, jednak ten cały czas uciekał. W końcu sie poddał i chciał porozmawiać z dziewczyną.
Spotkali sie w holu w szkole. Dziewczyna obiecał sobie, że nie rozpłacze sie przy nim, jednak nie dotrzymała swojej obietnicy... Od razu jak na niego popatrzyła. Po prostu nie wytrzymała. Od razu sie rozpłakała, on przytulił ja mocno do siebie i szeptał czułe słówka do ucha, co bardzo pocieszyło dziewczynę. Następny taniec był ich. Wtedy dziewczyna pomyślała sobie 'teraz albo nigdy' i pocałowała chłopaka w policzek . Chłopak przestraszył sie całej sytuacji. Jula pomogła odnaleźć sie chłopakowi w całej tej sytuacji... Wytłumaczyła mu wszystkie za i przeciw oraz jak bardzo mu na nim zależy... Resztę tańcy przetańczyli razem, a na koniec dziewczynę czekała miła niespodzianka. Dostał buziaka w policzek od chłopaka. Bul to najlepszy dzień z życia Julii.
Następny dzień był tylko gorszy. Dziewczyna zauważyła chłopaka na kanapie przed salą gimnastyczną. Usiadła naprzeciwko niego i głośno rozmawiała z koleżanką. Chłopak ani drgną.
Następny dzień wydawał by sie lepszy gdyby nie koledzy chłopaka, którym (wiekszości) nie podobał sie ich związek.
Chłopak zaproponował dziewczynie, czy nie poszłaby z nim i jego kolegami do Starbucksa, jednak większość jego kolegów nie była z tym pomysłem. Wiec wyszło na to, że dziewczyna nie poszła ze swoim chłopakiem.
Po południu (tego samego dnia) Jula została zaproszona na paintball laserowy do koleżanki. Kiedy jechała na nie dostała dziwnego SMS-a od koleżanki' hej Jula, byłam dziś z Patrykiem i innymi w Starbucksie😊😍'
Dziewczynie zrobiło sie przykro, w dodatku chłopak nie odpisywał.
Minęły dni. Wydawało by się, że wszystko wraca do normy gdyby nie kolejna wiadomość, która dostała dziewczyna, tym razem od innej koleżanki. Pisała ona w nim jak chłopak przystawiał sie do innych jakiś rok temu. Dziewczyna napisała do chłopaka. Ten odpisał, że nie mówił jej o tym, bo bał się, że ją straci.
Dziewczyna była naprawdę szczęśliwa.
Przed wyjazdem dIewczyna napisał do chłopaka. Ten nie odpisał. Co za dupek. Odwołuje wszystko napisał"
Kiedy dziewczyna wytłumaczyła pani całą swoją historie, nauczycielka odpowiedziała...
- Kochana Klementynko, on naprawdę cię kocha. Nawet nie wiesz jak bardzo. Tylko on sie w tym gubi. Pamiętaj, jednym miłość przychodzi łatwiej, a niektórym trudniej. To jak z matematyką, jedni od razu wszystko rozumieją, a niektórym trzeba wszystko wytłumaczyć krok po kroku.
Była to jedna z najważniejszych rzeczy, które dziewczyna usłyszała od swojej wychowawczyni na obozie...
Subskrybuj:
Posty (Atom)